KŁODZKI HORROR DROGOWY

Żeby dostać się do Kłodzka od południa (czyli od strony Bystrzycy Kł.) można w korku spędzić nawet godzinę! Hasło: Kłodzko – największa twierdza Europy – stało się faktem!
Aktualnie do Kłodzka od południowej strony można dostać się tylko jedną drogą – od strony Bystrzycy Kł. i w mieście ul. Wyspiańskiego. Zakorkowanie wjazdu do miasta trwa praktycznie cały dzień, zaś w kolejce można spędzić nawet godzinę poruszając się żółwim tempem! Wszystko to przez roboty drogowe – 8 września br. rozpoczął się remont mostu nad rzeką Bystrzycą Dusznicką w Kłodzku-Książku (na drodze powiatowej nr 3238D). Zakres prac przewiduje m.in.: roboty rozbiórkowe (co zostało już wykonane), renowację powłok malarskich elementów stalowych mostu, remont skrzydeł kamiennych, roboty na obiekcie i dojazdach, balustrady. W ten sposób kierowcy zostali pozbawieni jedynej alternatywnej drogi dojazdowej do Kłodzka od południowej strony (dla pieszych zrobiono kładkę obok remontowanego mostu). I nie dotyczy to tylko mieszkańców Krosnowic czy Żelazna, bo drogę tą wybierało coraz więcej kierujących pojazdami chcąc uniknąć permanentnych korków na ul. Wyspiańskiego w Kłodzku. Teraz w korku karnie stoją wszyscy: śpieszący się do pracy mieszkańcy, turyści polscy i zagraniczni, autobusy kursowe i wycieczkowe, karetki pogotowia. W najmniej ciekawej sytuacji są mieszkańcy Kłodzka-Zagórza, którzy do miasta („za rogiem”) muszą jechać objazdem przez Krosnowice. Problemem jest też brak czytelnego oznaczenia objazdów, przez co do mostu z obu stron dojeżdża wielu zaskoczonych kierowców. Wydaje się, że sensownym rozwiązaniem byłoby uczynienie na ten czas dwukierunkową ulicę Słowackiego w Kłodzku. Albo zrobienie mostu zastępczego (np. do 3,5 t) obok tego remontowanego.
Termin zakończenia prac ustalono na 12 listopada 2009 r. Tak więc, jeszcze co najmniej przez dwa miesiące trwał będzie horror związany z dojazdem do Kłodzka od strony południowej.
Marek Gałowski