Szukaj Regionalne linki Archiwum Kontakt O nas Cennik
Moja Brama »   » Jagoda Żerko

O czym marzyć?

W nocy z 31 sierpnia na 1 września na niebie mieliśmy okazję obserwować deszcz meteorytów. W mediach już kilka tygodni wcześniej była o tym mowa. W związku z tym, że noc była bezchmurna, choć zimna, postanowiłam skorzystać z nadarzającej się okazji i poobserwować ten wspaniały widok. Nastawiłam sobie budzik na trzecią nad ranem, bo właśnie wtedy meteoryty miały być najlepiej widoczne. Owinięta w ciepły koc wyszłam na balkon mieszkania moich rodziców i czekałam. Na początku właściwie nic nie było widać, niebo jak niebo, choć pięknie rozgwieżdżone, ale ani śladu choć jednej spadającej gwiazdy.
W końcu zobaczyłam to, na co czekałam już dobre 20 minut. Na niebie pojawił się dość duży, większy niż pozostałe gwiazdy punkt, powoli, ale stanowczo zmierzający w stronę ziemi. Rozmiar tej „gwiazdy” nieco mnie zaskoczył, bo wszystkie inne spadające jakie do tej pory widziałam były dużo mniejsze. Ta powoli spadała, a tuż przed zniknięciem jeszcze rozdzieliła się na dwie mniejsze i zgasła.
Zaczęłam się zastanawiać nad życzeniem, które miało się spełnić dzięki niej. Nic konkretnego nie przychodziło mi do głowy. A może inaczej, zbyt wiele pomysłów po niej się kołatało i nie umiałam podjąć decyzji, który z nich jest najlepszy i wart wyboru. Ta konsternacja trwała dość długą chwilę i zaczęłam się martwić. Jak to się mogło stać, że nie jestem w stanie podjąć decyzji, o czym najbardziej marzę?
Miotana wątpliwościami i zła sama na siebie wróciłam do łóżka, wolałam już nie ryzykować dostrzeżenia kolejnej gwiazdy, gdyż wybór marzenia mógłby być za trudny i pozbawić mnie snu na resztę nocy.
To jak to jest z tymi marzeniami, lepiej mieć ich dużo, żeby choć kilka się spełniło, czy jedno wybrane, ale na jego realizację poświęcić całą swoją energię?
Jagoda Żerko