Rozmowa z Henrykiem Zarembą
– prezesem Zarządu Terenowego Koła
Pszczelarskiego w Kłodzku
– Jak duży obszar zajmuje działalność Kłodzkiego Koła Pszczelarzy?
– Terenowe Koło Pszczelarzy zrzesza członków na obszarach: Gminy wiejskiej i miejskiej w Kłodzku, Bystrzycy Kłodzkiej, Nowej Rudy, Barda i Międzylesia.
– Ilu członków ogółem?
– 104 pszczelarzy. Na koniec ubiegłego roku było 2.156 pszczelich rodzin.
– W jakiej kondycji są obecnie te owady?
– W dość dobrej. Sprawiła to nietypowa i dość łagodna zima. A nadto skuteczne zabezpieczenie pasiek przed warozą. Na wiosnę nastąpiło nieprzewidziane zjawisko szybkiej wegetacji roślin i konieczność usunięcia zimowych zapasów z poszczególnych uli.
– Jak często występuje w Polsce waroza?
– Jest to niebezpieczny szkodnik, który nawiedza pszczele rodziny prawie co roku. Ale pszczelarze nabyli już doświadczenia w skutecznym leczeniu tej choroby metodami biologicznymi. Środków chemicznych używają w miarę potrzeb dopiero po zebraniu miodu.
– Czy pszczelarze podejmują współdziałanie i jak Pan ocenia dotychczasową współpracę z miejscowymi samorządowcami?
– Różnie to bywa w różnych miejscowościach i rejonach. W marcu odbyło się zebranie sprawozdawczo – wyborcze koła. Nowo wybrany zarząd wystąpił do wszystkich samorządów z ofertą wzajemnej współpracy. Jak do tej pory odzew jest bardzo niski. A chodzi przecież nie tylko o sprzedaż leczniczego miodu. Ale o formę zapylania drzew i krzewów owocowych, organizację wystaw i kiermaszów, pokazów i odczytów, mamy jednak nadzieję, że życie zdopinguje niektórych urzędników do życzliwszego zainteresowania tą gospodarką. Oferty nie odrzucamy. Będziemy ją powtarzać.
– Czy i jak pomagają pszczelarzom lekarze weterynarii?
– Dobrze współpracuje się z noworudzkim weterynarzem, który ma pszczoły i znajduje się w zarządzie koła. Zna, jak mało kto nawyki, potrzeby i wymogi pszczół. Można zawsze liczyć na jego pomoc, poradę czy konsultację. Chwalimy sobie współpracę z Inspektoratem Weterynarii w Bystrzycy Kł.
– Jak Pan ocenia ilość pozyskanego miodu w bieżącym roku?
– Sadzę, że zbiory będą zdecydowanie większe. Tak już było na wiosnę. Ale pożytki można dopiero ocenić pod koniec zbiorów. A wszystko uzależnia pogoda i stan zdrowotny pszczół.
– Życzę zatem pomyślnych zbiorów i dziękuję za rozmowę.
Franciszek Jędrysek