Szukaj Regionalne linki Archiwum Kontakt O nas Cennik
Moja Brama »   » Informuje Jakub Szulc

Nie do końca fałszywe oskarżenie


Pan Tomkiewicz w artykule «Fałszywe oskarżenie» z GP 49 prezentuje dość interesującą teorię podziału polskiej sceny politycznej, czy też, bardziej dokładnie, rzeczywistego umiejscowienia dwóch głównych sił politycznych – PO i Pi Su. Podział tyleż interesujący, co kompletnie nieprawdziwy.
Pozwoli Pan, Panie Stanisławie, że wytłumaczę dlaczego.
Pisze Pan, że nasza sytuacja uwarunkowana jest historycznie i geopolitycznie i to się oczywiście zgadza. Jesteśmy państwem członkowskim Unii Europejskiej i musimy stosować się do reguł w niej panujących – włącznie z interwencjonizmem na rynku rolnym. Prawdą jest również, że PO była, jest i, mam nadzieję, będzie głównym orędownikiem polskiego uczestnictwa w tym systemie. Natomiast podciągać interwencjonizm na rynku rolnym do socjalizmu – to dość duże nadużycie – interwencjonizm rolny jest wspieraniem własnego rynku rolnego (ze wszystkimi tego: pozytywnymi i negatywnymi konsekwencjami), a więc dość wąskiej grupy producentów, podczas gdy socjalizm polegałby np. na dodatkowym wręczaniu płodów rolnych wszystkim za darmo. Jako przykład podać można USA, gdzie dopłaty do rolnictwa w stosunku do PKB są jeszcze wyższe niż w UE, Stany zaś mimo to uchodzą za bastion gospodarki wolnorynkowej. Proszę więc nie mylić interwencjonizmu z socjalizmem (nawiasem: co do owej «niezliczonej ilości warunków», którymi obwarowane są produkcja i sprzedaż płodów rolnych na terenie UE – proszę porozmawiać z pierwszym napotkanym rolnikiem i zapytać, czy system dopłat jest dla niego jasny i przejrzysty).
Jeżeli mamy dyskutować na temat polityki gospodarczej w kontekście UE – kompletnie mija się to z celem. UE to obecnie 25 państw, z których każde prowadzi odrębną politykę fiskalną, gospodarczą, a w przypadku krajów spoza UW, również monetarną. Możemy więc mówić o socjalnej Europie w wydaniu niemieckim, ale również o Europie liberalnej, której przedstawicielem jest np. Irlandia.
Polityka społeczna: tutaj objawia się w pełni różnica pomiędzy Pi S-em i PO. I tu możemy mówić o podejściu socjalnym bądź jego braku. Proszę zauważyć, że PO nigdy nie mówiła o zmniejszeniu wydatków na pomoc socjalną, tylko o jej właściwym ukierunkowaniu, w pełni respektując już istniejące zobowiązania. Natomiast to do czego chcielibyśmy doprowadzić, to skierowanie pomocy do naprawdę potrzebujących, a więc zmianę kryterium przyznawania pomocy z dochodowego na majątkowe – tak, aby unikać w przyszłości zgłaszania się po zasiłek np. osób prowadzących dobrze prosperujące firmy. Podejście Pi S-u jest tutaj czysto socjalne – pełna urawniłowka – dać każdemu, potrzebuje, czy nie. Jeżeli nie potrzebuje to niech sam się zrzeknie. Najlepszym przykładem jest tutaj “becikowe” – wielodzietna rodzina żyjąca z zasiłku dostanie tyle samo, co dyrektor banku. Z całym szacunkiem, Panie Stanisławie, ale nie o to chyba chodzi.


Jakub Szulc
Poseł Ziemi Kłodzkiej na Sejm RP