Szukaj Regionalne linki Archiwum Kontakt O nas Cennik
Moja Brama »   » Sami Swoi

Sami swoi – aktywacja


Pisałem w n-rze 39 GP br. “Powiadają różni, że muszą być astronomiczne zarobki i progresywne podatki. Bo takie zarobki są w firmach prywatnych.” Teraz już nie “różni” – to oficjalne wypowiedzi przedst. obecnej “grupy trzymającej władzę”. Cyt. też onegdaj “wyłoniła się nowa kasta biurokratyczna, która ... przejęła rolę klasy uciskającej”. W związku z powyższym trudno się znowu nie zacytować, choć musiałem szukać tej konstatacji z pół godziny – “A kto pamięta, że “gwiazdor” JM Rokita był w swoim czasie szefem URM-u? To on pomnożył administrację centralną, bodajże przez 10, a pensje przez 3. Dlaczego mu się tego nie wymawia? Bo następcy te stołki zajęli dla siebie. Podstawowym błędem AW “S” było to, że po powrocie do koryta w 1997 r. przyspawali się do niego, zamiast je, przynajmniej w części, pomniejszyć. Stąd jak widać ciągle przy nim zmieniają się tacy sami ludzie; albo postkomuna albo łże-prawica.” (GP 46/2003).
To dwa lata temu pisałem. Teraz nie ma Rokity i nie ma postkomuny, jest “chrześcijański” Pi S z sojusznikami” “S”-amoobrona, LPR i PSL, czyli Chrześcijańska
Unia Jedności? I ciągiem to samo. Pensji zarządnikom (preziom) nie zabiorą, bo wkrótce sami zajmą ich stołki, albo będą one dla “swoich”. Apjać “republika kolesi”?
Oj, chyba tak.
I tłumaczę ciągle i namolnie drogiemu Redaktorowi, że naprawdę nie ma o czym pisać żeby nie popadać ciągle w “dookoła Wojtek”. To tak jak w stanie wojennym ktoś podobno rozrzucał jako ulotki czyste kartki a złapany wyjaśniał, że przecież wszystko jest i tak jasne i oczywiste. Teoretycznie “skrajne” są w stosunku do siebie SLD i PO. Teoretycznie. Bo tworzą trwały sojusz, bo liczą się tylko interesy. I tak jest przez oba te ugrupowania pojmowany kapitalizm, liberalizm, wolny rynek. Kapitalizm dla “nowej klasy” – biurokracji. Jaka tam klasa średnia? Toż w prywatnym trzeba myśleć i ryzykować, to trzeba umieć i chcieć. Co innego “zasłużona” pensja “managera” (ściślej megażera). Tylko co by to był ja lub koleś. Prawodawstwo tubylcze i unijne utrwala ten stan rzeczy, któż więc nie chciałby być “utrwalaczem”, jak UB po wojnie i długo potem jeszcze. I są właściwie kryci, bo “tak kręci się ten światek”. Prezio “wszystkich Polaków” wstawił się za Sobotką. Dziwne? “Dlaczego np. kochamy “Kwacha”? Taż on taki swojski. Tyle przekrętów; “Dar Młodzieży” ze “Śp.” Sekułą, “Polisa”, sport ... “Lubiał, a może i jeszcze lubi – wypić. Umie zełgać i zwiać po drabinie. Czyż to nie urocze, że nie jesteśmy od niego gorsi, a może i lepsi?” /GP 43/2003/


autor: Jerzy Lica