Szukaj Regionalne linki Archiwum Kontakt O nas Cennik
Moja Brama »   » Rozważania Pana

Rozważania Pana Konstantego Golenia

HISTORIA I POJEDNANIE? (2)


Wiosną 1794 r. wybuchło w Polsce powstanie, które przeszło do historii jako Powstanie Kościuszkowskie. Ujęcie rannego Kościuszki w bitwie pod Maciejowicami, późniejsza rzeź warszawskiej Pragi i upadek powstania, wszystko to razem dało asumpt trzeciemu rozbiorowi i wymazaniu Polski z mapy Europy. Następne rosyjskie Drang nach Westen znaczone było potworną ilością ofiar polskich, a zrywy do wolności Polaków utopiono w morzu krwi. Ożywiły się wówczas trasy kibitek na Syberię. W 1920 r. świeżo odzyskaną niepodległość Polski los wystawił na wielką próbę: najazd bolszewicki. Wojska Piłsudskiego najpierw doszły do Kijowa, ale kontratak Armii Czerwonej zmusił do odwrotu. Nastąpił “cud nad Wisłą”. Pakt Ribbentrop-Mołotow przypieczętował IV rozbiór Polski. Nastąpiły masowe deportacje ludności polskiej na Sybir, zbrodnia katyńska – bezsprzecznie najbardziej haniebne wydarzenia w historii wojny. Potem nastąpiło połowiczne wyzwolenie a właściwie zniewolenie i dopiero “Solidarność” polska zainicjowała ruch, który doprowadził do niezależności Polski. Kiedy system sowiecki zaczął ostatecznie się rozkładać, na Kremlu zasiadł w 1985 r. Gorbaczow – człowiek sprzyjający reformom. W ciągu następnych lat powołany został pierwszy po 50 latach demokratyczny rząd i premier – znowu niepodległej Polski. Niezależna polityka rządu polskiego nie podoba się elitom politycznym wielkoruskiego szowinizmu. W takiej sytuacji nie trudno o ustanowienie święta państwowego Rosji w rocznicę “wypędzenia okupantów polskich z Moskwy”. Środki masowego przekazu Rosji zarzucają nam, że jesteśmy centrum upowszechniania demokracji w Europie Środkowej i głównym sojusznikiem Waszyngtonu, że właśnie Polska jest postrzegana jako główna przeciwwaga dla Rosji. Rosyjskie czasopismo “Nowa Polityka” wręcz pisze: “Polska wyrażając się prostym językiem, w stosunkach międzynarodowych zawsze grała rolę chuligana. Chuligana na niezbyt pewnych nogach, który padał przy pierwszym ciosie w szczękę /.../ twórcą współczesnego państwa polskiego jest nie kto inny jak Józef Stalin, który osobiście bez drgnięcia ręki wykreślił jego granice. Dzisiejsza Polska jest w dużej części sztucznym tworem, czyli wykorzystując terminologię Mołotowa – “pokracznym Bękartem Poczdamu”. Chyba wystarczy. Nie zazdroszczę nowemu rządowi. I to by było na tyle.