Rozpieprzaniec staropolski przepis na ciasto – niezawodny od lat
Składniki:
• nieudolna koalicja trzymająca władzę,
• nikompetentny szef koalicji,
• kilku bardzo złych „doradców”,
• wielu „przyjaciół” zainteresowanych zleceniami, kontraktami, przetargami i posadkami,
• dwa razy za duża administracja,
• wysoka stopa bezrobocia,
• zbyt duża i zadłużona służba zdrowia,
• niewydajna oświata,
• kilka zbędnych jednostek budżetowych,
• służby z małą ilością nowoczesnego sprzętu,
• dziurawe drogi i górzysty teren.
Jak zrobić ciasto?
Do rozklekotanego i przestarzałego miksera (najlepiej z czasów Gomułki, Gierka i Jaruzelskiego) wrzucić wymienione wyżej składniki i dobrze mieszać przez cztery lata, pamiętając o tym, by podczas mieszania nikogo nie wpuszczać do kuchni (opozycji w szczególności).
Skąd wziąć farsz?
Farszu do ciasta nie musimy robić sami, wystarczy kogoś posłać do banku (a najlepiej kilku banków) po duże kredyty i po emisję obligacji. Po czterech latach stanowić one będą świetne nadzienie do naszego „Rozpieprzańca”.
Procedury postępowania?
Ciasto rozwałkować i ułożyć w foremce (najlepiej w kształcie sierpa i młota), nałożyć na nie farszu i szybko zawinąć niczym struclę. Włożyć do piekarnika i piec przez cztery lata na małym ogni. Potem szybko uciekać, bo wybuchający farsz może nas obryzgać gorącym ciastem i wylądujemy w więzieniu.
Jak podawać ciasto?
Ciasto podajemy wyłącznie przeciwnikom z prawej strony politycznej. Niestrawność pewna a i zgon miożliwy. Gwarantowane są skutki uboczne w postaci wieloletniej niestrawności 180 tys. mieszkańców z najbliższej okolicy.
Staropolski przepis wyszperał:
Janusz Laska