Szukaj Regionalne linki Archiwum Kontakt O nas Cennik
Moja Brama »   » Pamiętnik Wojenny Jerzego Drozdowskiego

Z pamiętnika wojennego Jerzego Drozdowskiego (5)


W sam dzień Wigilii Bożego Narodzenia dotarłem do rodziny mieszkającej w woj. rzeszowskim. Po niedługim czasie wyjechałem do Huty Krzeszowskiej koło Biłgoraja, gdzie zacząłem (pozornie) pracować w gminie, a właściwie prowdziłem tajne komplety w oddziale AK Jana Nowaka. W ostatnich latach okupacji – może to był rok 43, czy 44 – moi uczniowie z tajnych kompletów uznali, że kupią mi materiał na ubranie, bo chodzę prawie obdarty. Zaniosłem materiał do krawca mieszkajacego w Lipinach. Poszedłem 10 km przez las. Chłopcy pasący bydło przestrzegali mnie, że teren jest częściowo zaminowany. W partyzantce sowieckiej było sporo dobrych minerów, którzy rozminowali teren. Podkładali też miny pod linie kolejowe, którędy przyjeżdżały niemieckie transporty na wschód. Dowództwa oddziałów partyzanckich dostawały meldunki od swoich kolejarzy, kiedy będą jechały takie transporty. Linia kolejowa Rozwadów-Przeworsk, zwłaszcza odcinek w lasach koło Rudnika nad Sanem, stacja Łętownia, a także linia wąskotorowa Biłgoraj – Zwierzyniec była terenem operacyjnym sowieckich minerów. c.d.n.


autor: Maria Drozdowska