OSTATNIE TAKIE CEPOWISKO?
W minioną niedzielę w skansenie w Pstrążnej odbyła się tradycyjna impreza żniwna czyli “Cepowisko”. Obsiane wiosną zbożowe poletko skoszono kosami i sierpami; zboże w snopkach zwieziono na scenę, gdzie zostało wymłócone cepami i zmielone na żarnach. Wszystko przy śpiewie zespołów ludowych, które przyjechały z wielu zakątków Ziemi Kłodzkiej, a także z odległej gminy Świdnica. Zespołów było wyjątkowo dużo – ich członkowie przyjechali nie tylko na występ, ale też żeby pożegnać się z Euzebiuszem Gilem. Czułości i wzruszeń było wiele! Ponadto tradycyjnie: odbyły się pokazy odkuwania żelaza, ręcznego malowania porcelany i pisanek oraz przędzenia wełny na kołowrotku; artyści z kudowskiej “Cyganerii” prezentowali swoje prace; można było nabyć jakąś staroć lub książkę za złotówkę. Odbyły się konkursy koszenia zboża kosą, młocki cepami oraz ubijania masła. A o godz. 15 kilkanaście bochenków pochłonięto w mig! Pajdy pałaszowano ze smalcem, twarogiem i maślanką. Wiele osób połączyło pobyt w skansenie z grzybobraniem w okolicznych lasach. Plenerowa zabawa zakończyła się przed godz. 20.
Było to już ostatnie “Cepowisko” zrealizowane według pomysłu i scenariusza długoletniego kierownika skansenu – dra Euzebiusza Gila. Doktor Euzebiusz jest już od 4 lat na emeryturze i chociaż słabuje już lekko na zdrowiu, inwencji twórczej mu nie brakuje. Jednak koncepcja funkcjonowania skansenu przedstawiana przez nowego właściciela nie jest dla niego do przyjęcia, dlatego po zakończeniu sezonu odchodzi z pracy. Będzie go można spotkać w Opolu i okolicach. Wiemy, że przygotowuje dwie książki. Od stycznia skansen w Pstrążnej przechodzi pod zarząd Urzędu Miejskiego w Kudowie Zdroju. W czasie “Cepowiska” Wojciech Heliński zapowiedział, że impreza na pewno będzie kontynuowana, ale nic nie wiadomo o scenariuszu. Być może na jednej z imprez zobaczymy jeszcze dra Euzebiusza, ale już tylko jako gościa a nie gospodarza...
Ps. 25 września br. odbędzie się jeszcze jedna większa impreza w skansenie. Będzie to “Święto Pieczonego Ziemniaka” połączone z pożegnaniem lata.
autor: Marek Gałowski