Szukaj Regionalne linki Archiwum Kontakt O nas Cennik
Moja Brama »   » Organizacje Non Profit

Organizacje NON PROFIT


W krajach demokratycznych, obok samorządności lokalnej, organizacje NON PROFIT są najważniejszym ogniwem społeczeństwa obywatelskiego. W Polsce – ciągle niedoceniane, traktowane jak przysłowiowe „piąte koło u wozu”. Zwłaszcza w małych miejscowościach, gdzie wiadomo – „wójt na zagrodzie równy wojewodzie”.
Znamy je wszyscy, bowiem organizacjami NON PROFIT, czyli pozarządowymi, działającymi na zasadach niekomercyjnej, bezinteresownej pomocy, są: PCK, Caritas, ZHP, ZHR, Stowarzyszenie Św. Brata Alberta, KTO, fundusze lokalne, koła gospodyń wiejskich, LZS, OSP, KSM, różnorodne fundacje, stowarzyszenia, etc.
Ludzie działający w takich organizacjach to zazwyczaj pasjonaci, którzy widzą potrzebę bezpłatnej pracy na rzecz innych osób w jakiejś dziedzinie: sporcie, kulturze, wyrównywaniu szans, pomocy społecznej, zdrowiu, edukacji, wychowaniu, pomocy bezdomnym, głodnym, chorym, etc. I dlatego, organizacje NON PROFIT zawsze są najtańszą formą aktywności ludzi, bo traktują swoje działanie jak „powołanie” i „wolontariat”, poszukując najtańszych rozwiązań, dodatkowych sponsorów, metod na objęcie działaniem jak największej liczby osób potrzebujących. No i lubią to co robią – co jest bardzo ważne.
Np. jeżeli ośrodek dla bezdomnych prowadzi samorząd lokalny albo firma prywatna – to zawsze taniej taką „usługę” wykona organizacja pozarządowa. Sprawdziło się to we wszystkich krajach o rozwiniętych demokracjach, sprawdza się też w dużych miastach Polski – Wrocławiu, Warszawie, Trójmieście, Krakowie, Poznaniu, Łodzi, Szczecinie, Lublinie, itd. Niestety w małych ośrodkach ciągle samorządy lokalne „wolą” zakładać instytucje sobie podporządowane (ach ta postkomunistyczna chęć kontrolowania wszystkich w gminie!) i dlatego organizacje pozarządowe nie mają łatwego życia na prowincji. Opisano nawet matematyczną zależność, którą słowami można ująć tak: im bardziej totalitarne i poskomunistyczne myślenie u władz samorządowych – tym gorzej się mają organizacje pozarządowe i tym słabiej rozwiązuje się w gminie najtrudniejsze problemy społeczne. Im bardziej demokratyczne i obywatelskie myślenie – tym więcej działa organizacji porządowych, skutecznie rozwiązujących nawet najtrudniejsze problemy społeczne. To przecież oczywiste, że „działania pod przymusem” wykonuje się gorzej, niż „działania z pasją”.
I dlatego Łukaszenko nawet najbardziej rozbudowaną siecią kontroli i nakazów nie rozwiąże problemów Białorusi i nie dogoni Szwajcarii, w której to władza ma mało uprawnień, za to obywatelskie stowarzyszenia działają masowo i powszechnie. W większości uważamy się za ludzi wierzących. Marnowanie publicznych pieniędzy to grzech. Zaniedbanie publicznych spraw przez osoby, które biorą za to pensje – to też grzech, a ponadto przestępstwo ścigane z mocy prawa. Przedkładanie osobistej wygody nad interes publiczny przez urzędników samorządowych – to też grzech i oczywiste wykroczenie. W świetle Konstytucji RP – urzędnik jest „sługą obywateli”, a nie „poganiaczem niewolników”, bowiem utrzymywany jest z naszych podatków. Szkoda, że tak często i tak wielu o tym zapomina.


autor: Janusz Laska