Szukaj Regionalne linki Archiwum Kontakt O nas Cennik
Moja Brama »   » Serwis Turystyczny

PREZENTACJA SCHRONISKA “NA SZCZELIŃCU”


26 czerwca br. w schronisku “Na Szczelińcu” odbyła się ostatnia już uroczystość z okazji Roku Schronisk Górskich PTTK. Jednocześnie było to podsumowanie całego cyklu promocji schronisk. Wśród siedzących przy biesiadnym stole wewnątrz schroniska widzieliśmy m.in. prezesa ZG PTTK, Sekretarza Generalnego PTTK, przewodniczącego KTG ZG PTTK, dyrektora COTG PTTK w Krakowie, prezesa spółki “Sudeckie Hotele i Schroniska PTTK”, przewodniczącego Delegatury Sudeckiej, redakcję miesięcznika “Na Szlaku”, prezesów kilku Oddziałów PTTK. Niestety impreza ta była przeznaczona głównie dla VIP-ów, a nie jak w innych schroniskach dla wszystkich przybyłych turystów. Zastawiony stół wewnątez schroniska przeznaczony był wyłącznie dla przedstawicieli ZG PTTK i kilku zaproszonych gości. W dziwny sposób, wkręciło się tam jeszcze kilka innych osób, ale dla przybyłych np. przewodników, miejsca przy biesiadnym stole zabrakło. Nikt z organizatorów nawet nie przyszedł ich zaprosić choćby na lampkę wina. W wielu schroniskach – podczas promocji – każdy turysta mógł liczyć na talerz bigosu czy pieczoną kiełbaskę. Tu najwyraźniej ZG PTTK i spółka “Sudeckie Hotele i Schroniska PTTK” zrobili imprezę sami dla siebie. Zwykły turysta mógł liczyć jedynie na słodycze od sponsora, który grami i zabawami próbował jakoś zapełnić czas siedzącym przed schroniskiem turystom. Trudno wymagać od ajenta schroniska “Na Szczelińcu” by sam sfinansował całą imprezę (dlatego nie odbyła się promocja Pasterki), ale za te “haracze”, jakie schroniska odprowadzają do spółki, powinno być coś więcej – zwłaszcza, że było to ostatnie z promujących się schronisk. Zamiast imprezy dla wszystkich, tylko wybrańcy mogli pojeść i popić. Całą resztę przed schroniskiem (nawet przewodników) potraktowano jako zło konieczne. Chyba nawet Liczyrzepa nie był z tego zadowolony, bo tego dnia Góry Stołowe tonęły we mgle. Całe szczęście, że atmosferę imprezy i miejsca ratował jak mógł karłowski sołtys, ratownik (itp.) Bartek Małek, wręczając zwykłym turystom certyfikaty zdobycia Szczelińca i “częstując” okolicznościowymi pieczęciami. Ajenci też stanęli na wysokości zadania – wytrwałym turystom skapnęły resztki z VIP-owskiego stołu... Tak minął Rok Schronisk Górskich PTTK.


autor: Marek Gałowski