Szukaj Regionalne linki Archiwum Kontakt O nas Cennik
Moja Brama »   » Kolej Drogowa

KOLEJ DROGOWA


Wydawałoby się, że świat socjalistycznych absurdów rodem z komedii S. Barei przeszedł do historii, a tu życie pokazuje, że wcale nie. Socjalistyczne szydło wyszło z nie mniej socjalistycznego worka, gdy PKP zawiesiła kursowanie autobusów bynajmniej nie szynowych na trasie Kłodzkko-Stronie. Już samo to, że kolej zamiast koleją, jak sama nazwa na to wskazuje, a drogą, przewozi pasażerów, bo to się lepiej opłaca, jest wystarczającym absurdem, kompletnie niezrozumiałym dla ludzi żyjących w normalnym lub bardziej normalnym od naszego kraju (kto nie wierzy niech spróbuje opowiedzieć to komuś z zagranicy).
Co więcej, autobusy te kolej wynajęła od swojego konkurenta, PKS, który ma z definicji zajmować się transportem drogowym, płacąc mu za to, że ten nie obsługuje tej trasy, bo gdyby obsługiwał, to nie miałoby sensu przewożenie pod szyldem PKP. Ale jakby i tego było nie dosyć, PKP ceny za przewozy liczyła za bilety mniej niż PKS, a więc pozbawiając tego ostatniego wpływów z biletów, bo kto za przejazd takim samym autobusem, po takiej samej trasie zapłaci więcej, skoro może zapłacić mniej. Z drugiej strony, PKP też pozbawia się wpływów przez zaniżoną cenę biletów.
Rosjanie o takich sytuacjach powiadają, że bez pół litra nie rozbierzesz. O, tu pół litra to może być za mało, o ile w ogóle jest taka ilość alkoholu aby to zrozumieć.
Być może, co jest niemal pewne, transport kolejowy się nie opłaca, a drogowy jest tańszy, o czym od lat piszę, więc zlikwidujmy tę kolej, bo nie może ona zastępować innych firm do tego utworzonych! A z kolei PKS nie powinien dopuszczać do takiej chorej konkurencji.
No ale:
1/ żyjemy w Polsce,
2/ żyjemy w socjalizmie i 
3/ PKP i PKS to przedsiębiorstwa państwowe, więc nie muszą dbać o swoje interesy i tak za wszystko zapłacą podatnicy.
Najśmieszniejsze w tym jest to, że ludziska się trapią, bo nie mogą już jeździć taniej kolejowymi choć drogowymi autobusami, zapominając, że płacą mniej, to i tak już zapłacili trzy razy: cenę biletu, w podatku na PKP i w podatku na PKS.
Jest oczywiście proste wyjście z tej sytuacji i tylko dlatego o tym piszę. Sprywatyzować przewozy przy jednoczesnym zaprzestaniu finansowania PKP i PKS. Powie ktoś: są prywatne autobusy, a ja odpowiem: ale koncesjonowane.
Na przewozy są udzielane koncesje uwzględniające interesy PKP i PKS, ale też ograniczające w rynku przewozów udział innych przewoźników. Gdyby nie to, to i bilety byłyby tańsze i autobusów więcej, konkurencja potrafi zdziałać, co ja mówię! zawsze działa cuda!


autor: Jan Pokrywka