Szukaj Regionalne linki Archiwum Kontakt O nas Cennik
Moja Brama »   » Dom Grobowiec

Dom Grobowiec – Sierociniec pw. św. Jadwigi w Szczytnej i Polanicy (cz.II)


Ksiądz Exner ustalił datę otwarcia Sierocińca w Szczytnej na dzień 1.02.1861 r. Do pracy w sierocińcu jechały z Wrocławia dwie siostry – Franciszka Böhm i Teresa Hoffmann – obie nowicjuszki. Trasa podróży przebiegała przez Kłodzko i była wielce uciążliwa, dlatego dr Welzel postanowił zaprosić je na odpoczynek i nocleg. Następnego dnia rankiem po wysłuchaniu mszy św. furmanka pojechała do Szczytnej, dokąd dotarły 1 stycznia przed południem. Przywitane uroczyście przez ks. Exnera oprowadzone po budynku zderzyły się z surowymi realiami swej pracy. Z korespondencji sióstr wynikało, że przy wejściu do budynku po lewej stronie znajdowała się kaplica, z dość ładnym ale bardzo skromnym ołtarzem. W jego centralnym miejscu znajdował się obraz olejny, przedstawiający, sądząc po symbolach, postać św. Wacława. Na ołtarzu stał duży mosiężny krzyż z wizerunkiem ukrzyżowanego Chrystusa i cztery świeczniki. Po prawej stronie naprzeciw kaplicy znajdował się gabinet przyjęć. Do niego przylegała kuchnia a naprzeciw znajdowały się pomieszczenia piekarskie. Na piętrze było jedno pomieszczenie zamieszkałe przez tkacza, Nad kaplicą znajdowała się cela dla sióstr, do której przylegała sypialnia dziewcząt a do sypialni sala lekcyjna, naprzeciw zaś, przedzielona sienią, sypialnia chłopców i pokój mieszkalny dziewcząt. Sierociniec został otwarty 10.02.1861 r. i przyjął nazwę Katolicki Sierociniec i Dom Pomocy im. Św. Jadwigi. Pierwszym dzieckiem wpisanym w rejestr dn. 1.02.1861 r. była Anna Rauer ze Szczytnej. Początkowo zamieszkiwało tu 6 dzieci, później liczba wzrosła do 11 (5 chłopców, 6 dziewczynek). Stan na 31.XII.1861 r. wynosił: 21 dzieci (12 chłopców i 9 dziewczynek). W zakładzie uczono robienia na drutach, odbywały się lekcje poświęcone też innym pracom ręcznym, w których brało udział także 35 dzieci ze Szczytnej, Borowiny, Hartau, Utschendorf i Polanicy. W związku z chorobą siostry Teresy, 1.06.1861 r. przybyła do pomocy kandydatka Augustyna. Siostra Teresa wspólnie z przewodniczącym rady szkoły w Szczytnej wysłali podanie do rządu w celu uzyskania zezwolenia na utworzenie tutaj szkoły klasztornej. Przewodniczący m.in. pisał: “o ile dzieci mają być wysłane do szkoły parafialnej w Szczytnej to nie ma tam miejsca. Już teraz jest tam 495 dzieci w trzech klasach i dla trzech nauczycieli jest to już za dużo.” Ta propozycja została zignorowana przez ówczesny rząd. Ks. Exner starał się pomagać siostrom, był opiekunem i przyjacielem, na którego zawsze można było liczyć. Działalność sióstr Jadwiżanek cieszyła się zarówno wśród mieszkańców Szczytnej jak i hrabstwa kłodzkiego, wielkim szacunkiem, co zaowocowało licznymi darowiznami. Już 13.06.1861 r. emerytowany major Thiesenhausen z Kłodzka przekazał swój dom (przy ul. Żydowskiej) na własność sierocińca w Szczytnej. Wydzierżawiono go za 125 talarów rocznie. Hrabia Anton von Magnis z Ołdrzychowic przejął na siebie nie tylko patronat nad sierocińcem, ale podarował 1200, potem 300 i następne jeszcze 500 talarów. Wśród ofiarodawców był również właściciel fabryki wyrobów szklanych Rohrbach z Batorowa. Coraz więcej dzieci opuszczonych mogło być przyjętych do sierocińca. Z raportu z dnia 11.02.1862 r. wynikało, że dom nie może pomieścić więcej niż 40–50 dzieci, i stał się już za ciasny. W dn. 4.01.1862 r. korzystając z nadarzającej się okazji zarząd podjął decyzję kupna odpowiedniego do tych celów oraz wyposażonego w piękną kaplicę zamkową pałacu w Polanicy wraz z jego ogrodami od barona von Herzeele za 5000 talarów. Transakcji zakupu dokonano na nazwisko członka komitetu Rathmanna, by później przepisać go na własność siostrom Jadwiżankom. Budowla o 14 komnatach, refektarzu i pięknej kaplicy, wybudowana została w latach 1706–1708 przez rektora klasztoru Jezuitów o. Jana Hanke. Od 1773 r. po rozwiązaniu zakonu był w posiadaniu świeckim, przechodząc wiele remontów. Rankiem po mszy św. dn. 7.05.1862 r. siostry w towarzystwie ks. Exnera udały się na kilku wozach do Polanicy, gdzie dokonano uroczystego otwarcia sierocińca. Tutaj działalność dobroczynna rozkwitła wkrótce do tego stopnia, że pomieszczenia znów okazały się niewystarczające. W 1865 r. pałac przebudowano dostosowując go do potrzeb. W czasach “kulturkampfu” był zamknięty. Po jego ponownym otwarciu wymagał wielu napraw: w 1911 dysponował już łazienkami i oświetleniem elektrycznym. W 1923 r. pożar gwałtownie przerwał normalną działalność.
W 1927 r. nastąpiła szeroko zakrojona modernizacja budynku. Trzeba wspomnieć, że praca sióstr św. Jadwigi obejmowała również ambulatoryjną opiekę nad chorymi. Ich odpowiedzialność zwiększyła się, gdy w 1912 r. złożyły wniosek o otwarcie przedszkola. W 1929 sierociniec opiekował się 24 wychowankami skierowanymi z opieki społecznej i 40 sierotami. Dziećmi tymi zajmowało się 16 sióstr. Tę chlubną działalność opiekuńczą i wychowawczą siostry Jadwiżanki prowadziły do 18 stycznia 1947 r., kiedy to 40 sióstr i 157 podopiecznych zmuszonych było do wyjazdu do Lippstadt.


dokończenie za tydzień
Marian Halemba