Nullum crimen sine lege
Nullum crimen sine lege – nie ma przestępstwa, jeżeli prawo nie uważa je za takie oraz volenti not fit iniuria – chcącemu nie dzieje się krzywda, mówi prawo rzymskie, na którym powinno się opierać prawo polskie, gdy chce być uznawane za prawo a nie za samowolę.
Powinno, ale tak nie jest. np. ktoś robi sobie swoją stronę internetową, na której umieszcza różne akcesoria, a to różne obrazki, dodatki dźwiękowe, itp. Strona nie służy robieniu interesów, nie przynosi zysków, przekazuje tylko informacje nie związane bezpośrednio z owymi ozdobnikami. Na zdrowy rozum i zgodnie z zasadami logiki, nie mówiąc już o obowiązującym prawie, gdyby twórcy owych piosenek, obrazków, itp. nie życzyli sobie obecności swoich dzieł na tejże witrynie, powinni zawiadomić jej właściciela, a gdyby ten, mimo to nie zastosował się do ich życzeń, mogliby wystąpić na drogę sądową z powództwa cywilnego i dochodzić odszkodowania.
Właśnie taką drogę sugeruje prokurator mojemu dobremu znajomemu, architektowi, który niemal co miesiąc styka się z tym problemem, że nieuczciwa konkurencja na żywca kopiuje jego dobry projekt na którym się wiele czasu napracował. Jest jako ewidentnie twórca, i niby objęty ochroną praw autorskich, a tu nic. Radź sobie sam, państwo ze swoją niby ochroną prawa, i prawa autorskiego mojego znajomego ma to w nosie, pomimo, że działanie to ewidentnie jest robione dla zysku – dowody – faktury sprzedaży.
Tymczasem w innym przypadku prokuratura z urzędu wszczyna postępowanie przeciwko właścicielowi witryny, choć sami zainteresowani – właściciele witryny oraz właściciele obrazków i muzyczek – nic przeciwko temu nie mieli. Jest to ewidentnie niezgodne z obowiązującym prawem, które stanowi, iż powielanie efektów cudzej twórczości w celu osiągnięcia zysku jest karalne, tu o żadnym zysku nie ma mowy. Z taką sytuacją mamy do czynienia gdy ktoś owe programy, czy piosenki kopiuje np. na płytach CD i je sprzedaje. Jednakże jest to sytuacja zupełnie inna niż od opisanej na początku. Prokuratura zatem, wyciągając skutki karne z czynności cywilnych, penalizuje, czy jak kto woli – kryminalizuje prawo cywilne, co jest niedopuszczalne na gruncie prawa, co, ktoś bezczelny mógłby w swoim zuchwalstwie określić mianem chuligaństwa prawnego prokuratury.
Działania prokuratury są co najmniej zastanawiające i dlatego też, iż prokuratury gdy coś zawalą, tłumaczą się nawałem spraw. Tak było w przypadku pewnego polityka, w stosunku do którego prokuratura zawiesiła postępowania i sprawa się przedawniła. Jeśli brać to poważnie to nasuwa się wniosek, że te sprawy, którymi prokuratury są zawalone, są sprawami małej wagi, i robione są wyłącznie po to, by mieć «dużo roboty» jest to zwykłe wyręczanie adwokatów w ewentualnych sprawach cywilnych co jest niedopuszczalne.
Mam tylko nadzieję, że jest to skutek czyjejś nadgorliwości, a nie efekt gry przedwyborczej.
autor: Jan Pokrywka