Cygańska Dolina
Batorów (Friedrichsgrund) – kolebka szklarstwa, siła napędowa industrializacji rejonu szczytniańskiego, mająca wkład w rozwój ruchu turystycznego, dzięki któremu zawdzięczamy powstanie nowych nazw topograficznych i legend. Jedna z nich “O Cygańskiej Dolinie” przedstawiona przez śp. Ryszarda Króla na łamach “Gazety Gmin” nr 6/95 oparta jest na autentycznych tragicznych wydarzeniach z końca XIX w.
Pokonując ul. Batorów (prowadzącą ze Szczytnej do Batorowa, wybudowaną w 1911 r.), w górnej jej części (dawniej przy kamieniu milowym 1/5) skręcając w prawo wchodzimy w obszar zwany “Cygańską Doliną”, który jeszcze dziś robi duże wrażenie. Swego czasu tereny te były dziewicze i z uwagi na opadające stromo kilkudziesieciometrowe zbocze biegła tutaj tylko bardzo niebezpieczna ścieżka. Daleko w dole, pomiędzy dwoma stromo opadającymi zboczami górskimi wije się strumyk zwany “Czerwonym Potokiem”. W tej scenerii miało miejsce 1.09.1894 r. tragiczne wydarzenie. Młody żandarm służbista gonił grupę Cyganów, która obawiając się aresztowania, usiłowała zbiec do lasu, by zapewnić sobie schronienie. Ponieważ na żądanie Cyganie nie zatrzymali się, żandarm oddał strzał w powietrze ze służbowego rewolweru. Młoda Cyganka o nazwisku Kirsch Anna, biegnąca po wąskiej i niebezpiecznej ścieżce w pośpiechu i strachu, usłyszawszy wystrzał zlękła się, nie zauważywszy wystającej skały potknęła się, straciła równowagę i spadła w przepaść. Doznała wielu obrażeń, ale główną przyczyną jej śmierci było złamanie karku. Ciało tej młodej, nieszczęśliwie zmarłej kobiety przywieziono na cmentarz w Szczytnej, gdzie została pochowana. Na pamiątkę tego wydarzenia okoliczna ludność postanowiła nazwać to miejsce “Zigeunerberg” – “Cygańska góra”, “Zigeuner Loch” – “Cygańska dziura”, “Zigeunerlehne” – “Cygańskie zbocze”. Dziś w potocznym użytku zdominowała nazwa “Cygańska Dolina”, którą posługują się obecni mieszkańcy Szczytnej i okolicy. Znajdujący się w pobliżu kamień z rytą datą 1716 nie ma nic wspólnego z opisaną tragedią.
Przytoczona wyżej historia może posłużyć jako przykład asymilacji przez społeczeństwo polskie treści nazw ustalonych wcześniej przez tutejszą ludność autochtoniczną pochodzenia niemieckiego.
PS. Na obszarze miasta występuje kilka miejsc o podobnym znaczeniu, zasługujących na ocalenie od zapomnienia. Ponieważ Szczytna pretenduje do miasta, w którym ruch turystyczny w przyszłości stanowić ma o dalszym jej rozwoju, dlatego zwracam się do władz miasta z propozycją właściwego eksponowania tych miejsc poprzez umieszczenie tablic informacyjnych. Pomysł nie całkiem eksperymentalny, ponieważ stosowany był już pod koniec XIX w. przez sekcję szczytniańską GGV (Kłodzkiego Towarzystwa Górskiego). Właśnie dzięki tym tablicom możemy dziś odtworzyć pewne fakty historyczne. Miejsca o szczególnej wartości historycznej mogą w przyszłości posłużyć do utworzenia trasy turystycznej po naszej niedocenianej szczytniańskiej okolicy. Może warto reaktywować ten sprawdzony pomysł?
autor: Marian Halemba
W następnym odcinku (w pierwszy czwartek czerwca) artykuł pt. “Dom grobowiec – Szczytniański Dom Sierot Sióstr św. Jadwigi”.