We wtorek 5 kwietnia u o.o. franciszkanów na mszy św. za zmarłego Ojca Świętego Jana Pawła II zgromadziło się ok. 2 tys. wiernych. W prezbiterium po lewej stronie umieszczono obraz Jezusa Miłosiernego, a obok przy ołtarzu portret Jana Pawła II, naprzeciw ołtarza ustawili się w 3 rzędach ministranci, a za nimi przepasane kirem poczty sztandarowe NSZZ „Solidarność”, Szkoły Podstawowej Nr 2 i Grupy Marianek.
W pierwszych ławkach zasiedli przedstawiciele samorządu Miasta i Starostwa.
Był przygotowany na spotkanie z Chrystusem
Oglądałem w telewizji reportaż z przygotowania alpinistów do zdobycia trudnego górskiego szczytu. Kamery pokazały zgromadzony sprzęt. Alpiniści opowiadali, że przez wiele miesięcy zapoznawali się z mapami gór. Omawiali sposób zdobycia szczytu. Mówili o przygotowaniu kondycyjnym.
Pokazując zdjęcie wspaniałej góry o stromych zboczach jeden z nich powiedział wskazując na kamienną stromą ścianę: „tędy będzie wiodła nasza droga”. Prowadzący reportaż powiedział robiąc zbliżenie do skalnej ściany, ale tutaj nie widzę żadnej drogi, gdzie jest ta droga? Wówczas drugi odpowiedział: „tam gdzie jest wola, tam jest droga”.
Ile trzeba przygotowań: dobrej woli, wiary, miłości, by nam ludziom przejść przez trudną grań i ostatecznie zdobyć wymarzony szczyt świętości. Ile czasu daje nam Bóg na przygotowanie, aby przejść godnie swoją drogę życia. Przejść przez bramę śmierci do życia wiecznego.
Chrystus wielokrotnie mówi uczniom o czuwaniu nad darem swojego życia, by dobrze przygotować się na spotkanie z Nim. „Czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy Pan wasz przybędzie” (Mt 24,12) W wielu przypowieściach zachęca nas do czuwania. Bogata jest symbolika czuwania zawarta w Ewangelii.
W języku biblijnym pochodnie trzymane w dłoniach wiernych symbolizują łaskę uświęcającą. To pozytywne znaczenie, przeżywania życia wiecznego dla każdego z nas zaczyna się już teraz w teraźniejszości. Mamy żyć w łasce uświęcającej, aby nawet śmierć nie mogła zgasić w nas płonącej pochodni. Płonącej pochodni miłości do Boga.
Śmierć dla człowieka niewierzącego jest przerwaniem wszelkich relacji z innymi, jest bezsensem i nicością, jest samotnością.
Śmierć natomiast dla człowieka wierzącego jest spotkaniem z Panem i jest wprowadzeniem na wspólną ucztę. Stąd dla chrześcijanina śmierć jest jednym ostatnim etapem przygotowania do życia wiecznego.
Chrześcijanie modlą się o dobrą śmierć, szczególnie do św. Józefa, który jest Patronem dobrej śmierci. Mamy przecież się spotkać z Osobą, której nie widzieliśmy, ale z którą nieustannie mamy kontakt przez wiarę, modlitwę, szczególnie przez Eucharystię. Będzie to radosne spotkanie z Chrystusem, który sam nam o tym mówi na krótko przed swoją śmiercią: „Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam gdzie Ja jestem. Znacie drogę dokąd Ja idę” (J 14, 3–4).
Wierzymy, że to spotkanie będzie nie tylko z samym Chrystusem, ale ze wszystkimi, którzy należą do Chrystusa, do Jego Rodzimy, a taką wspólnotą jest wspólnota Świętych.
Chrześcijanin który żyje w ciągłej relacji z Bogiem wie, że jest odpowiedzialny za dobra wobec Boga, które od Niego otrzymał któregoś dnia będzie musiał to zwrócić, zwrócić z procentem. Taka jest prawda Boża.
„Czas ucieka – wieczność czeka” słowa umieszczone na zegarze kościoła wadowickiego, na który spoglądał od młodych lat Karol Wojtyła. Tam bowiem rozpoczął swoje przygotowanie na spotkanie z Chrystusem
Dziś możemy powiedzieć o zmarłym Ojcu Świętym Janie Pawle II, że całe Jego życie było jedną drogę przygotowania się do spotkanie z Chrystusem. W jego sercu nieustannie płonęła pochodnia wiary, pochodnia łaski uświęcającej, pochodnia miłości Boga i Maryi Matki Chrystusa, która mimo Jego śmierci, nie zgasła. On ciągle płonie! Stąd nie umieściłem na obrazie Jana Pawła II żadnego znaku śmierci. On dla nas żyje! Jego pochodnia miłości do Boga ciągle płonie!
Przygotowywał spotkania z Miłością, poprzez miłość do Rodziców i miłości każdego człowieka. Przez całe swoje życie stawał w obronie każdego ludzkiego życia od narodzin aż do naturalnej śmierci. W życiu kapłańskim związał się jeszcze bardziej poprzez sakrament kapłaństwa z Chrystusem. Jego osobista modlitwa była widocznym znakiem tej prawdziwej Przyjaźni z Chrystusem. Dał temu świadectwo w cichej adoracji na Skałce w Krakowie i w Kalwarii Zebrzydowskiej. Wszystkie swoje talenty, którymi Go Bóg obdarzył służyły przygotowaniu na to radosne spotkanie. Szczególnym czasem na drodze ku Bogu był czas papieskiego duszpasterzowania. Mając świadomość głębokiej więzi z Chrystusem już na początku swego pontyfikatu woła do ludzi naszej planety – „Otwórzcie drzwi Chrystusowi”.
Na drodze przygotowania nie zabrakło głębokiej wiary w Miłosierdzie Boże, którego był głosicielem. Więź z Chrystusem miłosiernym była dla Jana Pawła II właściwym wyborem w przygotowaniu się na spotykanie w wieczności. Przygotowując siebie, podpowiada i nam jak my mamy być przygotowani na spotkanie z Bogiem.
Tymi szczególnymi znakami o których nam w licznych przemówieniach głosił i pisał jest abyśmy niestrudzenie nieśli światło Ewangelii, światło miłości i pokoju każdemu człowiekowi. Niech modlitwa, która już teraz rozpala w nas miłość do Boga, przygotowuje na spotkanie we wieczności. Najbardziej Jan Paweł II ukochał Eucharystię, to wielki dar Boży, którym nas nieustannie karmi w pielgrzymce do życia wiecznego. Dlatego rozumiemy, że właśnie po skończonej mszy św. którą odprawił arcybiskup Stanisław Dziwisz, przy Jego łożu boleści i śmierci wypowiada jedyne i ostatnie słowo: „amen”– „niech się stanie”, „niech się wypełni do końca” – spotyka się z Tym którego przez całe życie kochał i przygotowywał się na radosne spotkanie.
Z uczty Eucharystycznej wszedł na ucztę Chrystusa w wieczności. Wszedł na szczyt Miłości i Świętości.
Nam musi pozostać prawda, którą winniśmy żyć, że Bóg stworzył świat w miłości i pragnie byśmy my ludzie XXI wieku w tym Bożym duchu miłości nim zarządzali jak czynił to Jan Paweł II. Kończę słowami poezji Wiesłwa Malinowskiego: pt.
Droga, którą idziesz…
Droga, którą idziesz,
jest jak atak na ten szczyt,
gdzie Nasz Pan powita
wszystkich braci swoich,
Ty jako przewodnik.
Miniesz stromą grań,
Ty zaznaczasz szlaki
wszystkim, wszystkim nam,
by bezpiecznie dotrzeć
na ziemskie wzniesienie,
tam końcem wędrówki
jest ludzkie zbawienie.
Amen. Amen.
autor: Z „Kłodzkiej Kroniki Filmowej” – Danuta i Stanisław Żabscy
Tekst kazania o. proboszcza Wojciecha Piętowskiego autoryzowany.