Wielkanoc 2005...
Już 44 raz przeżywam czas Wielkiej Nocy. W ciągu minionych lat różne to były święta...
Pamiętam radość ze świąt, radość z każdej rzeczy, którą udało się kupić (zdobyć!) w latach sześćdziesiątych i pod koniec siedemdziesiątych. Do dzisiaj kubańskie pomarańcze pachną mi tamtymi dniami i kojarzą się właśnie z Wielką Nocą a szynka – choć dzisiaj tak powszechna – kiedyś wymagała wielogodzinnego odczekania w kolejce i sporej dawki szczęścia. Zakupy w tamtych czasach to była jakby “mała droga krzyżowa” polskich żon, babć i matek...
Pamiętam radosną Wielką Noc 79 roku i pierwszą uroczystą Mszę Świętą Rezurekcyjną koncelebrowaną pod przewodnictwem Jana Pawła II i całości transmitowaną z Watykanu przez peerelowską telewizję.
Pamiętam radość Wielkiej Nocy w roku 1981, w czasie Solidarności – tej prawdziwej, międzyludzkiej i tej papierowej – związkowej. Tak wielkich nadziei, tak pełnych kościołów, tak wielkiej życzliwości międzyludzkiej dawno już w Polsce nie było.
Pamiętam ponurą Wielką Noc roku 1982, czas stanu wojennego, obłudy komunistycznych władz, podłych zachowań wielu ludzi związanych z PZPR, ale i nadziei, że “zima wasza – wiosna nasza!”. To wtedy niestety utrwalił się podział polskiego społeczeństwa na “tych przy władzy” i “naszych”. Nabożeństwa Drogi Krzyżowej były wtedy bardzo wymowne, a po zamordowaniu ks. Jerzego Popiełuszki – nabierały podwójnego znaczenia.
W pamięci mocno też utkwiła Wielka Noc 1989 roku, czas “okrągłostołowy”, reanimowania polskiej demokracji... Nie była już taka radosna jak w 1981 roku, ale nadzieje rozbłysły w nas na nowo...
Wielkanoc roku 1991 była dla mnie smutna – tuż przed świętami umarła moja babcia, rok później, też przed Wielką Nocą zmarł mój brat... Przed Wielką Nocą 2004 roku doszedł do Boga mój Tato. To także były “drogi krzyżowe naszej rodziny”. W międzyczasie jednak przeżyliśmy rodzinnie wiele radosnych chwil i właśnie te dobre chwile pamiętam.
Tak samo staram się pamiętać – zwłaszcza w czas Wielkiej Nocy – tylko radosne chwile z życia Polaków, i mocno wierzę, że Zmartwychwstały Chrystus pokona szatana w każdej postaci i w każdym miejscu... Jestem o to zupełnie spokojny...
autor: Janusz Laska