Niebieszczański zostanie starostą kłodzkim?
Ostatnie tygodnie w powiecie kłodzkim – to czas duskusji, oficjalnych wystąpień i gier politycznych. PSL ogłasza, że nie chce już współpracować z p. Adamem Łąckim – aktualnym starostą – w związku z czym p. Ryszard Niebieszczański wykonuje szereg rozmów politycznych, których efektem ma być zmiana na tym ważnym stanowisku. W sukurs przychodzą mu inni polityczni działacze lokalnego szczebla. Można oczywiście zapytać się dlaczego taka akcja odbywa się dopiero teraz – skoro powiatowi radni opozycyjni już wielokrotnie wskazywali na nieudolność albo wręcz szkodliwość społeczną poczynań p. Łąckiego i jego ekipy w powiecie. A ważnych problemów do rozwiązania jest wiele, że wymienię: restrukturyzację służby zdrowia, walkę z 32% bezrobociem, restrukturyzację szkolnictwa ponadgimnazjalnego (niż demograficzny, reforma, bezrobocie), pozyskiwanie środków europejskich na powiatowe inwestycje, wyciągnięcie powiatu z gigantycznego długu, itd. itd. Wielu moich kolegów sugeruje, że PSL rozpoczęło tym sposobem medialną kampanię wyborczą, mającą wynieść do Sejmu lokalnego lidera tej partii. Ja aż tak źle nie myślę, no bo przecież nie można wspinać się po szczeblach kariery politycznej krzywdząc tysiące ludzi... Dlatego mam nadzieję, że p. Ryszard Niebieszczański udowodni szczerość intencji i czystość zamiarów i reformując powiatowe organa władzy, sam stanie na czele Zarządu Powiatu Kłodzkiego. Przecież jest to świetny kandydat na starostę kłodzkiego, sprawdzony i zahartowany w wielu bojach. Robienie „politycznej wywrotki” bez wzięcia odpowiedzialności za dalsze losy naszego regionu może zakończyć się dla prawie dwustu tysięcy mieszańców naszego powiatu destrukcją (m.in. przez rozkład służby zdrowia). Czekamy....
autor: Janusz Laska